Rys historyczny odzyskania niepodległości przez Polskę – 11 listopada 1918 r.

Rys historyczny odzyskania niepodległości przez Polskę – 11 listopada 1918 r.

Janusz Kryś – historyk
O wojnę powszechną za wolność ludów,
Prosimy Cię, Panie. […].
O niepodległość, całość i wolność
Ojczyzny naszej,
Prosimy Cię, Panie
     Jakże zdumiewająco wizjonersko, a zarazem przejmująco brzmią te wersy „Litanii piel-
rzymskiej” Adama Mickiewicza w setną rocznicę odrodzenia Państwa Polskiego. Mickiewicz, podobnie jak wielu innych polskich myślicieli, polityków i strategów, był świadom, że stary po-
rządek Europy ustanowiony na kongresie wiedeńskim może runąć jedynie, gdy wszyscy jego ar-
chitekci rzucą się sobie do gardeł. Wojna ludów, o którą się modlił nie była jednak tak oczywis-
ta, jak nam się dzisiaj zdaje. Geneza Wielkiej Wojny jest niezwykle skomplikowana i wielowąt-
kowa. Na ten konflikt zapracowało kilka pokoleń Europejczyków. Zaś do wybuchu I wojny światowej potrzebna była niewielka iskierka. Zamach na austriackiego arcyksięcia Franciszka Ferdynanda stał się z dawna oczekiwanym pretekstem do tego, co wcześniej czy później było nie-
uniknione.
     Czy Polacy naprawdę mogli mieć nadzieję, że któregoś dnia nadejdzie „wojna powszechna lu-
dów”, która wymiecie zaborców z naszego kraju?  Od upadku powstania styczniowego sprawa polska nie istniała na arenie międzynarodowej. Niebyt Polski zakorzeniony był w szerokiej świa-
domości społeczeństw europejskich nawet na początku XX wieku. W niemieckiej encyklopedii Meyera z 1909 r. przeczytać można było:  „Polska, dawne państwo europejskie”. Dostrzegano jednak etniczą odrębność Polaków. W innym haśle encyklopedii Meyera występowali Polacy jako „plemię słowiańskie, należące do zachodniej grupy Słowian […], które ma swoje siedziby głównie w Rosji, Austrii i Prusach”. Narodową odrębność Polaków respektowano na tyle, że kiedy w 1905 r. przydzielano Nagrodę Nobla Henrykowi Sienkiewiczowi, to nazwano go pisarzem polskim.
     Na początku XX wieku pewne zainteresowanie kwestią polską przejawiały jedynie Austro-Węgry, ale w kategoriach ewentualnych działań dywersyjnych w razie konfliktu z Rosją. Temu służyło dopuszczenie w Galicji do działalności paramilitarnych organizacji niepodległościowych, których najwybitniejszym przywódcą był dawny socjalista Józef Piłsudski. I chociaż współpraca
Piłsudskiego z austriackim wywiadem wojskowym może być uznana za obciążenie polityczne, to
jednak zdawał on sobie dobrze sprawę z tego, że napięte stosunki Wiednia z Moskwą są jedyną okazją, by sprawa polska mogła znowu wypłynąć na arenę międzynarodową.
     Przeciwieństwem orientacji proaustriackiej był prorosyjski kierunek zaproponowany w 1908 roku w książce „Niemcy, Rosja i kwestia polska” przez Romana Dmowskiego, twórcę polskiej myśli narodowo-demokratycznej. Dmowski wierzył, że w dzieje Europy jest wpisany odwieczny
konflikt Słowiańszczyzny z żywiołem germańskim. Mimo, że w tej kwestii miał dużo racji, to jego panslawistyczna koncepcja zjednoczenia wszystkich ludów słowiańskich pod berłem cara była nierealistyczna, obca imperialistycznej wizji świata dynastii Romanowów.
W tej wizji nie było bowiem miejsca dla planów Dmowskiego, przewidujących jakąś formę auto-
nomii narodowej Polaków, a być może nawet niepodległego królestwa w unii personalnej
z imperium rosyjskim.
     Wybuch wojny niewiele zmienił w stosunku mocarstw do kwestii polskiej. Front wschodni przebiegał jednak przez ziemie polskie i warto było pozyskać poparcie ludności. Najłatwiej przy-
szło podjąć działania Austro-Węgrom, bo się do nich przygotowywały. Już 6 sierpnia 1914 r. do zaboru rosyjskiego przepuszczono nieliczne oddziały strzeleckie pod wodzą Piłsudskiego, by
– 2 –
wznieciły one powstanie w Królestwie Kongresowym. Kiedy nie doszło do tego, Austriacy posta-
nowili w pełni kontrolować dalsze polskie działania. Utworzono podporządkowane austriackie-
mu naczelnemu dowództwu Legiony Polskie.
     W początkach I wojny światowej kwestia polska pojawiła się w enuncjacjach mocarstw za-
borczych w sposób charakterystyczny: najpierw wydały odezwy naczelne dowództwa armii
austro-węgierskiej i niemieckiej, później 14 sierpnia 1914 r., ogłosił manifest naczelny wódz armii rosyjskiej wielki książę Mikołaj Mikołajewicz. Niemcy i Austriacy zapowiedzieli niepod-
ległość, kiedy „wspólnymi siłami wypędzimy z granic Polski azjatyckie hordy”. Nie padło ani słowo,
co stać ma się z zaborami austriackim i pruskim. Rosjanie natomiast obiecywali jedność swobodnej Polski „pod berłem Cesarza Rosyjskiego”.  Jednak obietnice wojskowych nie miały zo-
bowiązującego charakteru. Zawiodły także polskie starania, by skłonić do zabrania głosu cesa-
rza Austrii lub cara Rosji. Natomiast dla Wielkiej Brytanii i Francji kwestia polska była wew-
nętrzną sprawą polityki rosyjskiej.
     Początkowo nieliczne Legiony już jesienią 1914 r. rozrosły się do dwóch Brygad, do których
w październiku 1915 r. dołączyła III Brygada Legionów. Już pierwsze bitwy legionistów w XII
1914 r. pod Krzywopłotami i pod Łowczówkiem wykazały ich wielką wartość bojową i bohater-
stwo żołnierzy. Potwierdziły to późniejsze boje pod Rarańczą (VI 1915), pod Konarami (V 1915)
i pod Kostiuchnówką (VII 1916). Ogółem w szeregach legionowych walczyło ok. 25 tys. polskich
żołnierzy. Jesienią 1916 r. oddziały legionowe wykrwawione w ciężkich bojach zostały wycofane
z frontu rosyjskiego. Dwuletnie walki po stronie Państw Centralnych nie przełożyły się na żaden
polityczny gest, który utwierdzałby Polaków w sensie prowadzenia walki u ich boku, chociaż już
wiosna i latem 1915 r. wojska niemieckie i austro-węgierskie wyparły Rosjan z większości tery-
toriów przyszłej Rzeczypospolitej. Wśród legionistów panowało rozczarowanie i oburzenie.
     Jesienią 1916 roku nastąpił wyraźny zwrot w polityce Niemiec i Austro-Węgier wobec Pola-
ków. Władze osłabionej wojną monarchii habsburskiej uznały hegemonię Niemiec i zrezygnowa-
ły z możliwości wprowadzenia w życie polityki austro-polskiej, której przeciwny był Berlin.
Rzesza natomiast poszukiwała sposobu uzyskania nowych rekrutów. Rozwiązaniem problemu
miało być utworzenie państwa polskiego, które pozostawałoby pod niemiecką kontrolą. W dniu
5 listopada 1916 r. została ogłoszona proklamacja dwóch cesarzy, tzw. Akt 5 listopada. Zapowia-
dano w niej utworzenie Królestwa Polskiego, sprzymierzonego z Państwami Centralnymi i po-
siadającego własne wojsko. Dokument nie precyzował granic państwa, jednak mimo swych ograniczeń akt miał ogromne znaczenie dla kwestii polskiej. Przywrócenia państwa polskiego,
choć wciąż niesuwerennego, nie dało się już cofnąć.
     W styczniu 1917 r. w Warszawie zebrała się Tymczasowa Rada Stanu, która miała stanowić
namiastkę polskiego rządu. Pod jej patronatem ruszyła szeroko zakrojona akcja werbunkowa
do tzw. Polnische Wehrmacht. Przyniosła ona jednak znikome efekty – zaledwie nieco ponad
2 tysiące ochotników. Tymczasem w kwietniu 1917 r. zapadła w Wiedniu brzemienna w skutki
decyzja:  postanowiono poddać Legiony Polskie dowództwu niemieckiemu. Wobec powszechne-
go braku poparcia dla dalszej współpracy z Niemcami Józef Piłsudski zainicjował akcję protes-
stacyjną, nakazując legionistom odmówienia złożenia przysięgi na wierność cesarzowi Niemiec.
W wyniku tzw. kryzysu przysięgowego w lipcu 1917 r. większość żołnierzy I i III Brygady, któ-
rzy odmówili złożenia przysięgi, zostało internowanych w obozach w Beniaminowie i Szczypior-
nie. Piłsudski został natomiast uwięziony w twierdzy w Magdeburgu.
     Wydarzenia te miały miejsce już po rewolucji lutowej w Rosji, w wyniku której zakończyło
się panowanie dynastii Romanowów. Rosyjski Rząd Tymczasowy zawarł z Francją porozumie-
nie, w myśl którego Paryż zrzekał się głosu w sprawach polskich, pozostawiając je wyłącznie
– 3 –
Rosji. Brytyjska dyplomacja była także przeciwna angażowaniu się w sprawy polskie. Nad zmia-
ną optyki państw zachodnich pracował Komitet Narodowy Polski, działający w Paryżu i kiero-
wany przez Romana Dmowskiego. Przekonywał on kręgi polityczne Zachodu, że w ich interesie leży utworzenie silnego państwa polskiego, które mogłoby zastąpić słabnącą Rosję w roli anty-
niemieckiego sojusznika na Wschodzie. Dopiero 27 marca 1917 r. Piotrogrodzka Rada Delega-
tów Robotniczych i Żołnierskich opublikowała dokument, w którym uznała pełne prawo Pola-
ków do własnej państwowości. Skłoniło to Rząd Tymczasowy do ogłoszenia trzy dni później pro-
aklamacji, w której wprawdzie zaakceptował prawo Polaków do samostanowienia, ale ostatecz-
ny głos w tej sprawie miała mieć rosyjska Konstytuanta. Rząd zakładał również, ze przyszła Pol-
ska będzie połączona z Rosją „wolnym wojskowym przymierzem”. Proklamacja rządu rosyj-
skiego otwierała kolejny etap w rozwiązywaniu kwestii polskiej, gdyż pojawiła się w niej formuła
państwa niepodległego.
     Pozytywne znaczenie dla sprawy polskiej miało też przystąpienie w kwietniu 1917 r. Stanów
Zjednoczonych do koalicji przeciw państwom centralnym. Latem 1917 r. władze francuskie
zezwoliły na organizację oddziałów polskich we Francji. Ich polityczną reprezentacją stał się Komitet Narodowy Polski, uznawany kolejno przez Francje, Wielką Brytanię, Włochy i Stany Zjednoczone za oficjalne przedstawicielstwo polskie.
     Państwa Centralne stanęły przed koniecznością powołania instytucji polskiej, która byłaby równowagą do KNP. 12 września 1917 r. ukazał się patent obydwu cesarzy o ustanowieniu Rady Regencyjnej, a dalszej kolejności rządu i w zastępstwie parlamentu – Rady Stanu. Nadal jednak władzę zwierzchnią utrzymały władze okupacyjne.
     7 listopada 1917 r. bolszewicy obalili rząd Republiki Rosyjskiej, a wkrótce potem zerwali sojusz z mocarstwami zachodnimi, zawierając z Niemcami i Austro-Węgrami odrębny pokój. Zerwanie przez bolszewicką Rosję zobowiązań sojuszniczych rozwiązywało rece Francji i Wiel-
kiej Brytanii wobec sprawy polskiej. W grudniu 1917 r. za niepodległością Polski opowiedziały się rządy Francji i Włoch. 5 stycznia 1918 r. premier brytyjski David Lloyd George oświadczył, że niepodległa Polska „stanowi nieodpartą konieczność dla bytu Europy Zachodniej”. Znacznie dalej poszedł prez. USA Woodrow Wilson, który 8 stycznia 1918 r. w orędziu do Kongresu ogłosił 14-punktowy program pokojowy. W trzynastym punkcie opowiedział się za Polską niepo-
dległą, za jej „wolnym i bezpiecznym dostępem do morza”. Nie było to jednak sformułowanie jednoznaczne, podobnie jak i to, że do Polski powinny należeć ziemie zamieszkane przez „bezspornie polską ludność”.  Pięć  miesięcy  później  (5 VI 1918 r.)  Francja,  Wielka  Brytania
i Włochy we wspólnej deklaracji opowiedziały się za zjednoczona Polską i powtórzyły formułę Wilsona o jej wolnym dostępie do morza.
     Akceptacja „punktów Wilsona” jako podstawy rokowań pokojowych przez rząd Niemiec (5 X 1918 r.) ostatecznie potwierdziła, że nie ma powrotu do ładu sprzed Wielkiej Wojny. Dwa dni później Rada Regencyjna ogłosiła niepodległość Królestwa Polskiego, a 13 października Polska Siła Zbrojna zaprzysięgła wierność nowemu państwu oraz Radzie.  Od tego dnia znów istniało Wojsko Polskie.
     Rozkład Austro-Węgier potwierdził manifest cesarza Karola I z 16 października 1918 r., for-
malnie proklamujący przebudowę monarchii na zasadach federacyjnych. Wrzenie rewolucyjne narastające w Niemczech, ukoronowane zostało obaleniem monarchii w dniach 9-10 listopada 1918 r.. Następnego dnia Niemcy podpisały warunki zawieszenia broni, które zakończyło wojnę.
W ten sposób na początku listopada 1918 r. spełnił się warunek, o którym wiosną 1914 r.  nikt jeszcze nie marzył: runęły wszystkie trzy mocarstwa zaborcze, w Europie środkowej powstała pustka geopolityczna.
– 4 –
     Dzień podpisania rozejmu w Compiegne, kończącego wojnę Ententy z Niemcami, był jednym
z kolejnych dni odbudowy państwa polskiego. Sposób, w jaki Polska odzyskała niepodległość je-
sienia 1918 r. można nazwać powstaniem narodowym. Było to bowiem zbrojne wystąpienie ma-
jące na celu przejęcie władzy, stawiające sobie cele narodowowyzwoleńcze. Częścią tego powsta-
nia były działania Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Małopolsce, listopadowa akcja Polskiej Organizacji Wojskowej w Królestwie, walki o Lwów, czy Powstanie Wielkopolskie. Potem była
jeszcze walka dyplomatyczna oraz zbrojna o granice.
     Wydarzenia te i wiele innych stanowiły całość i nic nie przyszło samo z siebie. Ani z łaski Ententy czy prezydenta Wilsona. Gdyby nie fakty dokonane nad Wisłą i Wartą, a potem także nad Dniestrem i Niemnem, waga polskich argumentów na konferencji pokojowej w Wersalu byłaby znacznie mniejsza.
     Na przełomie 1918 i 1919 roku niepodległa Polska stała się faktem. Polska wspólnota narodo-
wa przetrwała zabory, zwyciężyła, a potem budowała państwo jak mogła i jak umiała najlepiej.
Zbudowała państwo sprawne, choć nie idealne, oraz naród, który był w stanie przetrwać katas-
trofę II wojny światowej, a potem lata komunizmu i podporządkowania sowieckiej Rosji.
11 XI 2018 r.
No Comments

Post a Comment